Być trochę w ciąży

Czekałam i czekałam. Nie mogłam się doczekać, kiedy mój brzuch zacznie wyglądać jak prawdziwy ciążowy brzuszek, a nie jakbym miała wzdęcia… Co tydzień kazałam Wojtkowi robić sobie zdjęcia i sprawdzałam zapamiętale czy to już, czy juz widać.

Prawdę mówiąc, to do końca ciąży sądziłam, że mój brzuch wcale nie jest taki duży. Dopiero po porodzie, kiedy przeglądając zdjęcia natknęłam się na jedno zrobione kilka dni przed pojawieniem się bąbli, pomyślałam sobie „ożeż w mordę!”. Jakim cudem nie przewracałam się w trakcie chodzenia?

Magda

fullsizeoutput_1538

Mój brzuch w ciąży zmalał. Jak mówią, wziąłem się za siebie, żeby być w formie, kiedy brzdące się urodzą. Choć najlepszy trening jest wtedy, kiedy już są na świecie. Noszenie gondolek, toreb, zakupów, wózka to doskonały sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów.

Dla mnie ciąża była czasem, kiedy miałem Madzię cały czas obok siebie. Pracuję zdalnie, więc i tak zwykle jestem w domu, ale przez dziewięć miesięcy ona nie musiała chodzić do pracy. To cenny czas, którego potrzebowaliśmy. Teraz też jesteśmy cały dzień razem, ale między nogami przemieszczają się małe kluski i trzeba uważać, żeby ich nie rozgnieść.

W końcu ciąża była sposobem na odpoczynek. Nic nie musieliśmy. Nie trzeba było nigdzie gonić. Staramy się w ogóle nigdzie nie gonić, ale naginać czas do naszych potrzeb, ale nie zawsze się da. W ciąży było to trochę łatwiejsze.

Wojciech

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s