Dzieci to też ludzie

Trochę czasu zajęło mi uświadomienie siebie tego faktu. Nasze dzieci są ludźmi ze wszystkimi atrybutami ludzkości. Co więcej, są naszymi dziećmi, więc odziedziczyły po nas jakiś komplet genów. Trochę z mamy trochę z taty. Jakąś mieszankę charakterów.

Na początku miałam fioła na punkcie synchronizacji. Przeczytałam, że jest to bardzo ważne przy wychowywaniu bliźniąt. Burza hormonów po porodzie tylko dokładała do pieca i w konsekwencji do łez doprowadzało mnie, kiedy Julek budził się przed Melką, a do furii, kiedy ona nie była głodna wtedy, kiedy on bardzo mocno chciał jeść. A przecież ja nie sięgam po kostkę… Wróć! Wojtek nie sięga po kostkę czekolady za każdym razem, kiedy ja mam ochotę na coś słodkiego…

Popłacze i przestanie

Płacz to reakcja nie tylko na klasyczne: nie dojadło”, nie dosypało”, boli brzuszek”. Czasami miałam wrażenie, że według niektórych, tylko to może dolegać dzieciom. A przecież płacz to jedyny sposób komunikowania się niemowląt z otoczeniem. Mogą chcieć nam powiedzieć mnóstwo rzeczy! Owszem, mogą być głodne, zmęczone lub może boleć je brzuch. Ale mogą też być wystraszone, zdezorientowane, zdziwione, rozkojarzone. Może je coś swędzieć, być im za zimno, za ciepło. Mogą odreagowywać bodźce, których doświadczyły w ostatnim czasie. Mogą chcieć się po prostu przytulić, poczuć bliskość, ciepło i zapach rodzica. Jest mnóstwo rzeczy, tak jak w przypadku dorosłych, które dziecko chce powiedzieć. Tylko niemowlak nie powie: Stary, podrap mnie pod lewą łopatką, bo nie sięgam w tych betach”. Będzie komunikować to płaczem. My, czyli rodzice, możemy mieć nadzieję, że uda nam się ten płacz rozszyfrować. To nie jest łatwe!

Zanim zaszłam w ciąże, czasami rozmawialiśmy o tym jak będziemy wychowywać nasze dzieci. Będziemy uczyć je tego czy tamtego. Tylko czy to na pewno da się zrobić? Czy nasze dzieci będą takie jak sobie wymarzymy? Czy powiemy im jakie maja być? Coraz częściej przekonuję się o tym, ze raczej nie… Żadne treningi, nagany i przestrogi, nic nie wskórają, jeśli mają się stosować do nich tylko dzieci. Co z tego, że będę powtarzała im, że mają szanować innych ludzi, a za kierownicą wyrwie mi się jak jedziesz debilu”? Najlepszą zasadą jaką chcę się kierować w moim życiu z dziećmi brzmi: dostajesz to co dajesz”.

Untitled_Artwork

Mali dorośli

Dużo jeszcze przed nami, ale pracuję nad swoim charakterem, żeby potrafić zaprzyjaźnić się ze swoimi dziećmi. Jeśli chcę, żeby mnie szanowały, to ja też muszę je szanować. Potrafić przyznać się do błędu albo do tego, że czegoś nie wiem. Dać im swój czas i uwagę. Bąble nie mają jeszcze roku, a doskonale odróżniają czas, kiedy bawię się z nimi naprawdę, a kiedy trochę się bawię, a trochę zerkam na telefon albo na ciekawy artykuł. Odwdzięczają się dokładnie tym samym rodzajem i stopniem uwagi.

Ostatnio wpadła mi w ręce książka Jaspera Juula Twoje kompetentne dziecko. Dlaczego powinniśmy traktować dzieci poważniej?”. Naprawdę szczerze ją polecam! Czasami mamy w sobie jakąś myśl, ale ciężko ja wyartykułować słowami. Ta książka właśnie w tym pomaga. Wydaje się, że autor pisze o zupełnie naturalnych odruchach. Niestety gdzieś, w tej cywilizacyjnej gonitwie, je zatraciliśmy.

„Dzieci to tacy mali dorośli. Tacy jak my, tylko bez bagażu doświadczeń.”
Jasper Juul
Dobrego weekendu
Magda

2 uwagi do wpisu “Dzieci to też ludzie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s